Zimą remonty przenoszą się do mieszkań, w których warunki do pracy są o wiele bardziej przyjazne dla ekipy. Jednak kiedy w pomieszczeniach włączone są kaloryfery, a za oknem panuje mróz, to malowanie może wymagać dodatkowych procesów, żeby przebiegło bezproblemowo. Farba potrzebuje wtedy tych samych warunków co latem, ale trudniej je zapewnić i utrzymać. Ściana musi mieć odpowiednią ciepłotę, a wilgotność i przewiew w mieszkaniu powinny być na prawidłowym poziomie. Tylko takie warunki sprawiają, że powłoka wyschnie bez plam i odparzeń.
Z tego artykułu dowiesz się, że:
- Ściany można malować zimą w ogrzewanym budynku, jeśli temperatura i wilgotność z karty technicznej farby utrzymają się aż do wyschnięcia powłoki.
- O powodzeniu malowania decyduje temperatura najzimniejszej ściany, a nie powietrza w pokoju, dlatego przed pracą warto ją zmierzyć pirometrem.
- Kaloryfera pod malowaną ścianą nie trzeba zakręcać, wystarczy go przykręcić, żeby pasy farby schły równo i nie tworzyły zakładek.
- Okno uchylone na noc po malowaniu wychładza ościeża i ścianę pod parapetem, więc lepiej sprawdza się krótkie, intensywne wietrzenie po wyschnięciu warstwy.
- Zimą powietrze w mieszkaniu bywa zbyt suche, a w nowym budynku zbyt wilgotne, i każda z tych sytuacji wymaga innego podejścia.

Czy zimą można malować ściany?
Ściany można malować zimą, pod warunkiem że prace odbywają się wewnątrz ogrzewanego budynku, a farba wysycha w zakresie temperatur podanym przez producenta. Typowy zapis w kartach technicznych farb dyspersyjnych do wnętrz określa temperaturę powietrza i podłoża od +5°C do +25°C oraz wilgotność względną powietrza poniżej 80%. Warunek obejmuje samo malowanie i cały okres wysychania.
W tym zapisie łatwo przeoczyć pewne elementy. Pierwszym jest podłoże, czyli ściana, a nie wyłącznie powietrze w pokoju. Drugim jest czas, ponieważ zakres musi być zachowany do wyschnięcia powłoki. Trzecim jest wilgotność, która zimą bywa czasami za wysoka, a za chwilę (przez włączenie kaloryferów) za niska.
Temperatura +5°C stanowi dolną granicę i nie daje żadnego zapasu. Jeżeli termometr w pokoju pokazuje niewiele ponad +5°C, ściana zewnętrzna jest chłodniejsza, a w nocy temperatura może jeszcze spaść.
Malowanie przy tej wartości jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy tyle wynosi temperatura najzimniejszej malowanej ściany i gdy utrzyma się ona aż do wyschnięcia farby. Cząstki spoiwa w farbie dyspersyjnej łączą się w jednolitą warstwę w miarę odparowywania wody. W zbyt niskiej temperaturze ten proces przebiega połowicznie, a efektem jest powłoka, która po czasie zaczyna pylić i ściera się przy dotyku.
Temperatura ściany to nie temperatura powietrza
Powierzchnia ściany zewnętrznej w pokoju jest zimą chłodniejsza od powietrza w mieszkaniu. Przegroda przez cały czas oddaje ciepło na zewnątrz budynku, więc jej strona od wnętrza nie nagrzewa się do temperatury powietrza. Im słabsza izolacja, bliskość okien, tym większa różnica, dlatego w starszych i nieocieplonych budynkach jest ona wyraźnie odczuwalna.
Najzimniejsze miejsca w pomieszczeniu to zwykle narożniki zewnętrzne, ościeża okienne i pas ściany przy wieńcu pod sufitem. Do tej grupy należy też ściana za meblami dosuniętymi do przegrody zewnętrznej. Powietrze nie krąży tam swobodnie, więc nie ogrzewa powierzchni.
Wartości tej różnicy nie da się podać jedną liczbą, bo zależy ona od konstrukcji budynku i siły mrozu. Trzeba więc zmierzyć, a do tego wystarczy pirometr, czyli termometr na podczerwień, który odczytuje temperaturę powierzchni bez kontaktu z nią. Pomiar wykonuje się na ścianie zewnętrznej, w narożniku i przy oknie, raz przed rozpoczęciem malowania i drugi raz wieczorem. Uzupełnieniem jest higrometr, który pokazuje wilgotność względną powietrza w pomieszczeniu. Oba przyrządy tańsze, niż miałoby kosztować poprawienie całego malowania.
Osobny przypadek stanowi przemarznięta ściana w budynku, który przez dłuższy czas nie był ogrzewany. Po włączeniu ogrzewania powietrze ociepla się szybko, natomiast mur oddaje zgromadzony chłód znacznie wolniej. Malowanie można rozpocząć dopiero wtedy, gdy pirometr skierowany na ścianę pokazuje wartość z zakresu podanego w karcie.
Chłodna ściana stwarza jeszcze jedno ryzyko. Przy wilgotnym powietrzu, na przykład w kuchni, łazience albo w świeżo otynkowanym budynku, para wodna skrapla się na jej powierzchni. Wilgoć osadzająca się na schnącej farbie sprawia, że pojawiają się lepkie zacieki na świeżej powłoce.
Ogrzewanie w trakcie malowania – przykręcić czy zakręcać?
Często spotykana rada zaleca, by przed malowaniem zakręcić kaloryfery i przewietrzyć pomieszczenie. Brzmi rozsądnie, ale po zamknięciu okna powietrze ogrzewa się szybko, a ściany znacznie wolniej, ponieważ mur ma dużą pojemność cieplną. Farbę nakłada się wtedy w cieplejszym powietrzu na chłodniejszą ścianę. W ocieplonym mieszkaniu zwykle nie ma to znaczenia, jednak już w starym budynku przy mrozie ściana zewnętrzna może jednak zejść poniżej dolnej granicy zakresu temperatur z karty produktowej.
Karty techniczne wymagają, by malowanie przebiegało w stałych warunkach temperatury i wilgotności. Stabilność pozwala łączyć kolejne pasy farby na mokro, zanim poprzedni zacznie zasychać. Ważniejsze jest więc to, by warunki nie zmieniały się w trakcie malowania ściany, niż to, by w pomieszczeniu było wyjątkowo ciepło.
Najczęstszy problem zimowego remontu pojawia się jednak po zakończeniu pracy. Ekipa wychodzi, a ogrzewanie w pustym mieszkaniu zostaje przykręcone do minimum, ponieważ nikt w nim jeszcze nie mieszka. Do tego okno zostaje uchylone, żeby ściany szybciej schły. Warunek z karty obowiązuje jednak do końca wysychania, czyli również w nocy po malowaniu. Ani ściana, ani powietrze nie mogą wtedy spaść poniżej dolnej granicy podanej przez producenta.
Kaloryfera znajdującego się pod malowaną ścianą nie trzeba zakręcać całkowicie, wystarczy go przykręcić. Pas ściany nad pracującym grzejnikiem schnie szybciej niż reszta płaszczyzny, przez co łączenia między pasami zasychają za wcześnie i po wyschnięciu widać zakładki. Mniejsza moc grzejnika ułatwia utrzymanie mokrej krawędzi na całej szerokości ściany.
Wietrzenie po malowaniu zimą
Podczas malowania i pierwszego wysychania okna pozostają zamknięte, a w pomieszczeniu nie powinno być przeciągów. Po wyschnięciu warstwy okna otwiera się szeroko na kilka minut, a następnie zamyka i pozwala pomieszczeniu wrócić do stałej temperatury. Krótkie, intensywne wietrzenie wymienia powietrze, ale nie wychładza ścian.
Najgorszym rozwiązaniem jest okno uchylone na całą noc. Przez wiele godzin wychładza ono ościeże i pas ściany pod parapetem, czyli miejsca, które i bez tego są w pomieszczeniu najzimniejsze.
Zbyt suche powietrze w ogrzewanym mieszkaniu
Karty techniczne podają zwykle tylko górną granicę wilgotności powietrza, czyli poniżej 80%. Wynika to z tego, że zbyt wilgotne powietrze spowalnia schnięcie farby. Zimą w ogrzewanym i zamieszkanym mieszkaniu wilgotność względna jest jednak często wyraźnie niższa niż w warunkach, dla których karty podają czasy schnięcia. Suche powietrze również wpływa na wynik malowania, ponieważ farba na krawędziach pasa zasycha, zanim zdąży połączyć się z kolejnym.
Wykonawca może temu przeciwdziałać. W trakcie malowania okna pozostają zamknięte, a w pomieszczeniu nie ma przeciągów. Ścianę dzieli się na pola, które da się pomalować bez przerwy, a duże płaszczyzny maluje się w sprawniejszym tempie niż zwykle.
Odwrotna sytuacja, czyli nadmiar wilgoci, dotyczy przede wszystkim nowych budynków.
Nowy budynek zimą i wilgoć technologiczna
W budynku tynkowanym jesienią albo zimą ściany i posadzki zawierają dużo wody technologicznej. Ogrzewanie przyspiesza jej odparowanie, więc wilgotność w pomieszczeniach rośnie, a chłodne ściany zewnętrzne ją zbierają. Ten sam lokal, który po zamieszkaniu będzie miał zbyt suche powietrze, na etapie wykończenia jest zbyt wilgotny.
Karty techniczne określają minimalne okresy sezonowania podłoża. Typowy zapis to co najmniej około 4 tygodnie dla świeżych tynków mineralnych i około 2 tygodnie dla tynków gipsowych. Gładzie maluje się po ich całkowitym wyschnięciu. Zimą są to wartości minimalne, których nie wystarczy odliczyć w kalendarzu. W chłodnym i wilgotnym budynku tynk schnie dłużej, dlatego o gotowości do malowania decyduje ocena wilgotności podłoża przed malowaniem.
Wysychanie budynku przyspiesza ogrzewanie połączone z regularnym, krótkim wietrzeniem, które wyprowadza wilgoć na zewnątrz. Tynk suchy w dotyku nie musi być suchy w głębi, dlatego wilgotność podłoża mierzy się przyrządem.
Grunt, schnięcie i druga warstwa farby zimą
Czasy schnięcia podane w kartach technicznych dotyczą określonych warunków odniesienia, zwykle około +23°C i 50% wilgotności względnej. Karty zastrzegają przy tym, że niższa temperatura, podwyższona wilgotność i słaba cyrkulacja powietrza wydłużają schnięcie.
Czas podany w karcie jest więc minimum osiągalnym w warunkach odniesienia. Zimą o nałożeniu drugiej warstwy farby, a także o malowaniu po gruncie, decyduje stan powierzchni. Kolejną nakłada się dopiero wtedy, gdy poprzednia wyschła na całej ścianie, również w najzimniejszym narożniku, który schnie najdłużej i który najłatwiej przeoczyć.
Inaczej wygląda kwestia związania powłoki. Karty podają, że farba osiąga pełną odporność na zmywanie po 28 dniach. Jeśli malowanie i schnięcie odbywały się w zakresie temperatur z karty, czyli powyżej +5°C, ten okres zimą się nie wydłuża. Ułatwia to zaplanowanie odbioru prac. Inwestora należy uprzedzić, że przed upływem tego czasu nie powinien zlecać mycia ścian na mokro, ponieważ mycie ścian przed pełnym utwardzeniem powłoki może ją uszkodzić.
Co widać po tygodniu? Trzy objawy zimowego malowania
Część błędów popełnionych przy zimowym malowaniu ujawnia się dopiero po kilku dniach, gdy powłoka wyschnie, a pomieszczenie zostanie oświetlone dziennym światłem. Trzy objawy powtarzają się najczęściej.
- Lepkie, żółtawe lub brązowe zacieki pojawiają się najczęściej w łazience, w kuchni i na ścianach zewnętrznych. Ich przyczyną jest połączenie chłodnej ściany i wysokiej wilgotności w czasie wysychania farby. Zjawisko znane jako surfactant leaching, czyli wypłukiwanie środków powierzchniowo czynnych z powłoki, występuje zimą znacznie częściej niż latem.
- Powłoka pyli, brudzi palce i słabo trzyma kolor. Taki objaw wskazuje na malowanie lub schnięcie farby w temperaturze niższej niż zakres podany w karcie. W branży nazywa się go kredowanie powłoki.
- Na ścianie widać pasy i zakładki, a sąsiednie płaszczyzny różnią się odcieniem. Przyczyną jest nierówne schnięcie farby, spowodowane na przykład pracującym kaloryferem, przeciągiem albo zimnym narożnikiem. Karty techniczne zastrzegają, że temperatura i wilgotność w czasie nakładania i schnięcia mogą wpływać na odbiór koloru powłoki. Najwyraźniej ujawniają się wtedy pasy widoczne pod ostrym światłem, zwłaszcza przy oświetleniu padającym z boku.
Wszystkie trzy objawy mają wspólne źródło, czyli warunki, w jakich farba schła. Pomiar temperatury ściany i wilgotności powietrza przed malowaniem pozwala zapobiec większości z nich.
Czy można malować elewację zimą?
Elewacji co do zasady nie maluje się zimą. O ryzyku decydują nocne spadki temperatury i skraplanie się wilgoci na ścianie w czasie wysychania farby, nawet jeśli w ciągu dnia termometr pokazuje wartości dopuszczalne. Warunki aplikacji określa karta techniczna konkretnej farby elewacyjnej. Malowanie elewacji w chłodnych miesiącach zostanie omówione w osobnym materiale.
Zimowa lista kontrolna wykonawcy
Przed rozpoczęciem zimowego zlecenia dobrze jest sprawdzić kilka warunków, od których zależy trwałość i wygląd powłoki:
- pomiar pirometrem na ścianie zewnętrznej, w narożniku i przy ościeżu, przed malowaniem i wieczorem,
- higrometr w pomieszczeniu,
- najzimniejsza malowana ściana w zakresie temperatur z karty od malowania do wyschnięcia, również w nocy,
- przemarznięta ściana najpierw dogrzana, a dopiero potem malowana,
- kaloryfer pod malowaną ścianą przykręcony, ale nie zakręcony,
- okna zamknięte podczas malowania i krótkie wietrzenie po wyschnięciu warstwy,
- w nowym budynku pomiar wilgotności podłoża zamiast liczenia dni,
- farba przechowywana w cieple, ponieważ karty wymagają ochrony przed przemrożeniem, typowo przechowywania od +5°C, a wiadro pozostawione na noc w zimnym samochodzie może zamarznąć,
- inwestor poinformowany na piśmie o 28 dniach potrzebnych do uzyskania pełnej odporności powłoki.
Zimą nie maluje się gorzej niż latem, ale trzeba bardziej pilnować warunków. Przy nietypowym obiekcie, w nowym budynku z wilgocią technologiczną albo przy terminie, którego nie można przesunąć, warunki pracy można omówić ze specjalistami, z którymi kontakt zapewnia doradztwo techniczne STYLINE PRO.
Najczęściej zadawane pytania
Czy zimą można malować ściany?
Ściany można malować zimą wewnątrz ogrzewanego budynku. Warunek z karty farby dotyczy temperatury powietrza i ściany przez cały czas schnięcia.
Przy jakiej temperaturze można malować ściany?
Ściany maluje się w zakresie temperatur podanym w karcie farby, typowo od +5°C do +25°C dla powietrza i podłoża. Do porównania przyjmuje się najzimniejszą malowaną ścianę w takich miejscach jak pasy przy oknach i narożniki.
Czy można malować przy 5 stopniach?
Temperatura +5°C to dolna granica dopuszczalnego zakresu. Jeśli tyle pokazuje termometr w pokoju, ściana zewnętrzna jest chłodniejsza, a w nocy może być jeszcze zimniej.
Czy można malować w temperaturze poniżej zera?
Malowanie farbą wodną poniżej zera jest niedopuszczalne. Taka temperatura wykracza poza zakres podany w kartach, a woda zawarta w farbie może zamarznąć.
Czy przed malowaniem trzeba zakręcić kaloryfery?
Kaloryferów nie trzeba zakręcać. Ważniejsze są stabilne warunki, a grzejnik pod malowaną ścianą wystarczy przykręcić.
Ile schnie farba na ścianie zimą?
Farba schnie zimą dłużej, niż podaje karta, ponieważ czasy w kartach dotyczą około +23°C i 50% wilgotności. O nałożeniu drugiej warstwy decyduje stan powłoki.
Po jakim czasie od gruntowania można malować?
Farbę nakłada się po czasie podanym w karcie gruntu dla warunków odniesienia, a zimą później, gdy grunt wyschnie również w zimnych narożnikach.
Czy zimą trzeba dłużej czekać z myciem ścian?
Okres oczekiwania na mycie ścian zimą się nie wydłuża, jeśli malowano w zakresie temperatur z karty. Pełna odporność na zmywanie pojawia się po 28 dniach, tak samo jak latem.
Czy można malować nowe mieszkanie zimą?
Nowe mieszkanie można malować zimą po wyschnięciu tynków i wylewek. Gotowość podłoża potwierdza pomiar wilgotności.



