Po skończonym gruntowaniu ściany, kiedy podłoże zostało związane i pył zniknął, farba powinna prezentować się znakomicie. Problem pojawia się wówczas, gdy na powierzchni nadal widoczne są przebarwienia czy zacieki. W takich sytuacjach sam grunt nie wyeliminuje zanieczyszczeń, a farba nawierzchniowa nakładana nawet w kilku warstwach może nie ukryć takich plam. Z tego względu warto rozróżniać dwa etapy przygotowania podłoża – wzmacnianie jego struktury oraz odcinanie problematycznych zacieków.

Gruntowanie a podkładowanie – podstawowe różnice

Grunt penetrujący działa w głąb podłoża, wnika w jego strukturę, scala luźne cząstki i stabilizuje powierzchnię. W przypadku malowania nowych ścian z płyty GK, świeżego tynku gipsowego lub gładzi po szlifowaniu grunt stanowi pierwszy krok. Ogranicza pylenie, wyrównuje chłonność i sprawia, że farba nawierzchniowa rozkłada się równomierniej, zmniejszając przy tym jej zużycie oraz ryzyko łuszczenia się powłoki.

Należy jednak pamiętać o ograniczeniach gruntu. Nie tworzy on widocznej powłoki, więc nie stanowi bariery dla substancji migrujących z podłoża do warstwy malarskiej. Jeżeli na ścianie są ślady nikotyny, tłuszczu, rdzy lub wyraźne zacieki po zalaniu, grunt może wręcz sprzyjać powrotowi problemu – zwilża podłoże i rozpuszcza część zanieczyszczeń.

Farba podkładowa, określana również mianem farby gruntującej, działa odmiennie niż typowy grunt. Zamiast wnikać głęboko w strukturę ściany, tworzy cienką powłokę na jej powierzchni. Jej zadaniem jest stworzenie jednorodnego tła pod farbę nawierzchniową, poprawa krycia kolejnych warstw oraz ograniczenie różnic w chłonności. Na nowych, równych ścianach podkład ułatwia malowanie, pomaga uzyskać spójny kolor i zmniejsza ryzyko powstawania smug.

Odrębną grupę produktów stanowią farby podkładowe o właściwościach izolujących. Ich zadaniem jest blokowanie przebarwień oraz zanieczyszczeń, które w przeciwnym razie przeniknęłyby na powierzchnię. Należy jednak zwracać uwagę na oznaczenia produktów, bo do trudnych przypadków przeznaczona jest farba na plamy i zacieki, dobrana odpowiednio do rodzaju problemu.

Penetracja kontra izolacja

Różnicę między tymi produktami można ująć następująco: grunt działa wewnątrz ściany, a podkład – na jej powierzchni. Grunt wiąże i wzmacnia podłoże, podkład tworzy tło lub barierę. Oba produkty mogą wyrównywać chłonność, jednak tylko rozwiązania izolujące skutecznie ograniczają przenikanie przebarwień i zacieków do warstw wykończeniowych.

Jeżeli podłoże jest jednolite kolorystycznie, bez historii zalania i bez miejscowych zabrudzeń, grunt jest wystarczającym przygotowaniem ściany do malowania. W przypadku ryzyka migracji zanieczyszczeń niezbędne jest zastosowanie warstwy odcinającej.

Nowe ściany i gładzie – kiedy stosować oba produkty?

Na świeżych powierzchniach z płyty GK oraz na tynkach i gładzi gipsowej często występują dwa problemy, czyli pył po szlifowaniu oraz nierównomierna chłonność. W takich przypadkach uzasadnione jest podejście etapowe. W pierwszej kolejności stosuje się grunt wzmacniający i wiążący pył. Dopiero na tak przygotowane podłoże nakłada się farbę podkładową, która ujednolica wygląd ściany i przygotowuje ją pod farbę nawierzchniową.

Podkład nie zastępuje gruntu w sytuacji, gdy ściana się kruszy lub pyląca gładź zostawia ślad przy potarciu dłonią. Wówczas konieczne jest uprzednie wzmocnienie podłoża.

Nowe ściany i gładzie

Wyjątkowo trudne plamy – dlaczego grunt zwykle nie wystarczy?

Zacieki po wodzie mają tendencję do nawracania mimo nakładania kolejnych warstw farby. W podłożu pozostają związki, które po zwilżeniu mogą migrować na powierzchnię. Sam grunt nie odcina takich śladów, ponieważ nie tworzy bariery izolacyjnej. W przypadku ściany po zalaniu konieczne jest postępowanie, które najpierw usuwa przyczynę zawilgocenia i odpowiednio przygotowuje podłoże, a dopiero następnie odcina problem za pomocą farby na plamy i zacieki lub produktu izolującego przeznaczonego do plam wodnych.

Ślady dymu papierosowego i nikotyny mają tendencję do przebijania nawet przez świeżo nałożoną farbę. Analogicznie zachowują się plamy tłuszczu w kuchni, zabrudzenia sadzą oraz ślady po rdzy. W takich przypadkach zwykła farba podkładowa, przeznaczona do ujednolicenia podłoża, może okazać się niewystarczająca, ponieważ nie została opracowana z myślą o blokowaniu tego rodzaju zanieczyszczeń.

Jeżeli na ścianie widoczne są wyraźne odbarwienia lub jeśli powierzchnia wydziela zapach dymu mimo wcześniejszego czyszczenia, zasadne jest sięgnięcie po rozwiązanie izolujące. Dobór produktu powinien wynikać z rodzaju plamy, więc do zacieków po wodzie, śladów nikotyny i przebarwień rdzawych stosuje się odmienne preparaty.

Ocena stanu ściany przed malowaniem

Przed przystąpieniem do malowania warto poświęcić czas na dokładną ocenę ściany, co pozwoli uniknąć sytuacji, w której po kilku dniach pojawiają się przebarwienia wymagające ponownego malowania. Warto sprawdzić:

  • czy na ścianie widoczne są plamy lub smugi – nawet delikatne;
  • czy pomieszczenie ma historię zalania, zawilgocenia lub osuszania;
  • czy kolor podłoża jest nierówny, miejscami żółtawy, szary lub rdzawy;
  • czy powierzchnia pyli lub kruszy się przy przetarciu dłonią;
  • czy widoczne są ślady po markerze, sadzy lub tłuszczu, których nie można usunąć przez mycie.

Jeśli choć jeden z tych warunków jest spełniony, samo gruntowanie może być niewystarczające. W takim przypadku należy rozważyć zastosowanie farby izolującej lub farby na plamy i zacieki, co ograniczy ryzyko konieczności wykonywania poprawek.

Błędy ujawniające się na powierzchni ściany

Najczęstszym błędem jest przekonanie, że podwójne gruntowanie zastąpi odcięcie plamy. Są to dwa odmienne zadania, dlatego nakładanie kolejnych warstw gruntu zwykle nie zmienia mechanizmu przebijania zanieczyszczeń. Kolejnym błędem jest malowanie ściany po zalaniu farbą nawierzchniową bez uprzedniego zastosowania warstwy izolującej. Przebarwienia mogą wówczas powrócić punktowo, co sprawia wrażenie wady farby, choć przyczyna leży w nieodpowiednio przygotowanym podłożu.

Problematyczny bywa również niewłaściwy dobór produktu. Jeśli wymagana jest izolacja, a zastosowana zostaje farba podkładowa przeznaczona wyłącznie do ujednolicenia chłonności, efekt może być zbliżony do braku jakiegokolwiek podkładu. Warto zatem przeprowadzić próbę na niewielkim fragmencie powierzchni, przemalować miejscowo i obserwować, czy plama nie pojawia się ponownie po wyschnięciu.